<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Niedaleko Dbrowy"> 
<author_1=St. Broszkiewicz> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month=11> 
<date=1954-11-26> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Za przeszo jak moe, tak si odgryza. Mci si, choby w taki nieoczekiwany sposb. Oto kilka dni temu czerpaki koparek natrafiy na pustki po biedaszybach A byo ich swego czasu tych biedaszybw na Redenie midzy Dbrow a Goonogiem ze 20. Sztygarzy Adamik i Paweczyk z pobliskiej kopalni Flora chodzili tu z policj i owe biedaszyby wysadzali w powietrze. Biedaszyby zapady si w gb, przysypaa je glina, na glinie wyrosa trawa. Ludzie wyjechali do Belgii i Francji, by wrci po 10 latach  ju nie na biedaszyby. 
Na Redenie, midzy Dbrow i Goonogiem, powstaje wielkie miasto dla 43 000 obywateli: Nowa Dbrowa. Martwymi gliniastymi polami id szeregiem bagry, na pustych gliniastych polach warcz motory i leje si szary beton w ziemne wyrwy. Pustki po biedaszybach opniy na par dni tempo robt. Za przeszo jak moe tak si odgryza. Ale to nic. W pustki pjdzie cement. Na cement pjd fundamenty i ju niedugo na 30 hektarach stanie pierwszy fragment miasta, w ktrym zamieszka ponad 14 tysicy ludzi. Ludzie dawniej schodzili w gb biedaszybw by y. Dzi pn si do gry pitrami nowych blokw. Bezsilna jest zo przeszoci.
Z caej niemal Polski zjechali tu ludzie, by budowa Now Dbrow. Z odzi, z Poznania, z Czstochowy. Generalnym budowniczym nowego miasta jest ZBM  d. Stalinogrodzkie, poznaskie i czstochowskie Przedsibiorstwa Budowlane zbroj teren w kanalizacj i wodocigi, buduj drogi i ulice, wierc gbinowe studnie, buduj linie wysokiego napicia. Tu, jak okiem sign, rozciga si dokumentacja programu wyborczego Dbrowy Grniczej, w przyszo Wielkiej Dbrowy, wielkiego miasta na zelektryfikowanej linii kolejowej Warszawa-Stalinogrd.
Z caej Polski zjechali tu ludzie. Z Warszawy, z odzi, Poznania, Kutna, z Wybrzea. Opucili swe miasta i wsie, by budowa nowe miasto na dalekim lsku. Przyjechali urzdowo, pocigami, na subowych delegacjach, na dietach i dodatkach specjalnych, a przed wojn chodzili po kraju piechot, wszc za robot, ktrej nie byo. Prawd pisa Brzoza o tych murarsko-ciesielskich wdrwkach.  Prawd pisa  powiadcza dzki murarz  brygadzista Ulkowski.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
